Chorwacja cz.3 #VIDEO

11:43


Dzisiejszym postem kończę serię naszego tygodniowego, majówkowego wyjazdu do Chorwacji. 
Zapraszam do obejrzenia filmiku, gdzie zobaczycie piękny Park Narodowy Krka i robiący duże wrażenie Solaris Beach Resort



Z Zadaru ruszyliśmy od razu do Parku Narodowego Krka, do którego można dostać się bezpośrednio płynąc łodzią, która jest w cenie biletu. My niestety kierując się znakami szliśmy 4 km, szlakiem prosto do wejścia parku. Niestety, ponieważ straciliśmy na tym trochę czasu, ale za to mogliśmy podziwiać piękną naturę. 
Przygotowując się do wyjazdu do Chorwacji czytaliśmy, żeby najpierw zwiedzić PN Krka, a dopiero później Jeziora Plitwickie. Piękne Jeziora Plitwickie i znajdujące się tam wodospady, całkowicie miażdżą wszystko co można zobaczyć w PN Krka i jedyne co nas wtedy czeka to rozczarowanie - tak pisali. Moim zdaniem nie było żadnego rozczarowania. Faktem jest, że Plitwickie robią ogromne wrażenie, lecz tam nie można się kąpać pod wodospadem! My niestety też nie mogliśmy wejść do wody, ze względu na to, że byliśmy poza sezonem wakacyjny i po prostu nie było wszystko przygotowane by wpuścić tam turystów. Szczerze mówiąc temperatura wody też nie była zbyt zachęcająca. Do morza nie było problemu z wejściem, a tam wystarczy, ze włożyło się rękę i czuć było jak kości zamarzają. 




Po kilkugodzinnym zwiedzaniu, udaliśmy się (tym razem) statkiem do malutkiego miasteczka Skradlin. Warto poświecić nawet chwilę i przejść się jego uliczkami, gdzie zobaczyć można mały port. A dalej, w najwyższym punkcie miasta- ruiny fortu, które jednocześnie pełnią rolę punktu widokowego na pobliskie tereny.


Następnym, a zarazem ostatnim punktem naszej wyprawy był Solaris Beach Resort, położony na skraju miasta Sibenik. Kolejne dwa dni spędziliśmy na leniuchowaniu i korzystaniu z atrakcji, które mieliśmy do dyspozycji. Cały camping jest ogromny, kilka plaż, basenów, barów i atrakcji, takich jak mini golf, aquapark itp. Było na prawdę super, ale chyba nikomu nie polecam jechać tam w wakacyjnym sezonie. Biorąc pod uwagę, że ludzie rezerwują tam miejsca w przyczepach/ domkach/ hotelach z rocznym wyprzedzeniem na lipiec i sierpień, to musi być tam tyle ludzi, że nie ma opcji na znalezienie wolnego leżaka na plaży, czy skorzystanie z atrakcji bez czekania x czasu.







I tym "optymistycznym" akcentem kończymy naszą wyprawę i po 18 godzinach jazdy wróciliśmy do domu.

Jakieś uwagi i przestrogi na kolejne wyjazdy? Żadnych. Zobaczyliśmy jak zawsze więcej niż mieliśmy w planach.
Jedyne co nas wyjątkowo denerwowało i trochę uprzykrzało życie, to bardzo słabe i nieprecyzyjne oznakowania atrakcji, które Chorwacja oferuje turystom.


Która część naszego wyjazdu podobała Wam się najbardziej?
Piszcie również, czy byliście w Chorwacji i jakie są Wasze wrażenia. ✌✌✌

2 komentarze

  1. Też byłam na Plitwicach i Krka - cudowne miejsca! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jest Chorwacja :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń


Kontakt

kornblog@vp.pl