Chorwacja cz.2 #VIDEO

15:27

W celu przypomnienia, odsyłam Was do notki z CZĘŚCIĄ PIERWSZĄ NASZEGO WYJAZDU DO CHORWACJI.


Dzisiejszy post dotyczyć będzie jednego z główniejszych, turystycznych miejscowości w Chorwacji. Więc prosto z Jezior Plitwicikich ruszyliśmy do Zadaru, gdzie spędziliśmy kolejne 3 dni. Zapraszam na małą zapowiedź całej notki - ⇓ filmik


Głównym punktem naszego zwiedzania było Zadarskie Stare Miasto. Ta część miasta jest bardzo urokliwa i zdecydowanie warta odwiedzenia, ponieważ poza licznymi uliczkami, restauracjami i sklepikami zobaczyć można podobno najpiękniejszy zachód słońca na świecie. A kiedy nadejdzie noc, można zawiesić oko na masywnej szklanej płycie mieniącej się różnorodnymi kolorami- mowa oczywiście o "The Greeting to the Sun"


Na filmiku możecie zobaczyć, jak i usłyszeć "grające organy", czyli po prostu schody, które grają  gdy woda wpływa przed odpowiednie szczeliny. Niby nic wielkiego, ale atrakcja całkiem miła dla oka i ucha.

Następnego dnia, znów o poranku ruszyliśmy w stronę Starego Miasta, gdzie tym razem weszliśmy na wieżę Katedry Św. Anastazji. Ze szczytu mogliśmy oglądać piękną panoramę Zadaru i najbliższych okolic. 





Fajną atrakcja dla dzieci i rodzin zdecydowanie jest Muzeum Iluzji ( możecie zobaczyć na filmiku, ponieważ nie mam żadnych zdjęć).  Punkt warty odwiedzenia, lecz nie ma co spodziewać się fajerwerków. Atrakcja na około pół godziny zwiedzania. 


Odwiedziliśmy również Półwysep Nin, na który pojechaliśmy z myślą leniuchowania na piaszczystej plaży. Po jednej stronie półwyspu było tak płytko, że z plaży można było przejść wodą na drugą. Niestety liczne kraby, które spotkaliśmy w wodzie ostudziły zapał i chęć wejścia głębiej niż do kostek. Było ich tam na prawdę mnóstwo i bardzo intensywnie próbowały atakować stopy. Nie mogliśmy ani na chwile się zatrzymywać, ponieważ wychodziły licznie z piasku i biegiem nas otaczały. Ł miał niezły ubaw, ale mi do śmiechu nie było. 
I tak spacerując plażami po półwyspie spędziliśmy popołudnie. 

Po 3 dniach pobytu w Zadarze i okolicach, ruszyliśmy w stronę kolejnych atrakcji, które mieliśmy zamiar odwiedzić w trakcie naszej wycieczki.  A to już wkrótce będziecie mogli zobaczyć, w kolejnej notce.

0 komentarze


Kontakt

kornblog@vp.pl